|
Wielu historyków przywiązywało dużą wagę do manufaktur widząc w nich zgodnie z tezami Karola Marksa, pierwowzór fabryk.
Tak jednak nie było. Manufaktury to nie tylko powierzchnie magazynowe, wytwarzały one głównie towary luksusowe i nie miały tak dużego znaczenia gospodarczego.
Większość historyków uważa, że dużą rolę w przebudowie struktury gospodarczej odegrały zmiany w rolnictwie i rozwój systemu nakładczego. W historii gospodarczej funkcjonuje także pojęcie protoindustrializacji. Określa się tak rozwój systemu nakładczego, który w pewnym momencie został zastąpiony przez fabryki. A industrializacja to już produkcja fabryczna.
Tak więc istotą cywilizacji przemysłowej była gwałtowna i ?rewolucyjna? zmiana wydajności pracy człowieka. Wydajność pracy zwiększyła się poprzez podział pracy, która wymagana były chociażby przez pierwsze maszyny. Proces ten w czasach nowożytnych rozpoczął się w Anglii w drugiej połowie XVIII wieku, ale na kontynent europejski dotarł dopiero w XIX wieku.
Problemem powstających wówczas w całej Europie manufaktur był brak siły roboczej, przynajmniej taniej, by zapewnić opłacalność produkcji. Wykorzystywano więc pracę więźniów, dzieci w sierocińcu i włóczęgów umieszczonych w domach pracy przemysłowej.
Podobnie działo się w Rzeczypospolitej, ale tutaj (tak jak i w Rosji) sięgnięto do pańszczyzny. Chłopi zamiast odrabiać pańszczyznę w polu, pracowali w manufakturach. Manufaktura była prowadzona przez wykwalifikowanego fachowca, często cudzoziemca, bardziej skomplikowane prace wykonywali robotnicy, a pozostałe chłopi. |